piątek, 8 maja 2015

Rozdział 8

'' Odzyskuję siostrę ''

Lukas

Miałem mętlik w głowie. Po pierwsze nie wiedziałem gdzie jestem, po drugie moja siostra zginęła w wypadku samochodowym jak miałem osiem lat, a teraz ten chłopak chce mi wmówić, że ta dziewczyna jest moją siostrą??
- Czy mógłbyś zostawić nas samych??
- No jasne - powiedział i przytulił tą dziewczynę i wyszedł.
- Czyli to ty Uratowałeś mi życie.
- Można to tak nazwać, ale nie wiem dlaczego to zrobiłem.
- No dobra to zacznijmy od początku. Ja jestem Melanie Brown, jestem córką Apolla. Jak byłam małą mój brat zachorował na poważną chorobę i nie dało się go już uratować. A ty?
- Ja jestem Lukas Brown. Moja siostra i matka zginęły w wypadku samochodowym. Moja siostra miała niesamowity talent plastyczny jak i muzyczny. Po wypadku jakiś koleś zabrał mnie do rodzinny zastępczej w Huston. To tam uczyłem się i miałem przyjaciół, ale w szkole nie szło mi najlepiej. Mam ADHD i dysleksje.
- Dziwne! Ja pamiętam też, że pewnego dnia mój brat uwielbiał jeździć konno i grać na gitarze. Nawet pewnego dnia poprosił mnie żebym mu narysowała pegaza.
- Poczekaj chwilę! Czy mogłabyś opisać dokładnie tego pegaza?
- No jasne. Pegaz był cały biały z czarną nutą na pysku.
Jak Melanie to powiedziała sięgnąłem po mój plecak z którego wyciągnąłem zeszyt.
- Czy to ten??
Wskazałem pegaza którego tak świetnie opisała moja nowa znajoma.
- Tak to ten!! Tylko skąd ty go wziąłeś??
- Jak ten gość o którym ci mówiłem zabierał mnie z miejsca wypadku dał mi też ten plecak. Powiedział, że znajdę w nim potrzebne mi rzeczy. Jakoś zawsze bałem się otworzyć tan plecak, ale pewnego dnia jak sprzątałem pokój z plecaka wysunął się ten zeszyt. Przekartkowałem go zatrzymałem się na ty obrazku. Wtedy coś w mojej głowie zaczęło mówić, żebym pojechał do Waszyngtonu i ostrzegł cię przed tym potworem.
- Ale był wybuch!!! Myślałam, że nie żyjesz.
- Przez pewien czas też tak myślałem, ale wtedy zobaczyłem, że płomienie mnie nie sięgają.
- AAAAA!!!!
- Hej Melanie co się dzieje??? Aaaa!! - zemdlałem ( chyba ). Bo po kilku minutach otworzylem oczy. Spojrzałem Na Melanie. Była przytomna i się przyglądałam.
- Lukas?
- Mel??
- Na bogów Lukas!! Ty żyjesz.
- Melanie jak ja cię dawno nie widziałem!! - powiedziałem i przytuliłem moją siostrę - Myślałem, że cię więcej nie zobaczę!!
- Ty mi to mówisz!! Jak ten gość cię zabrał to płakałam dobre trzy dni. No a teraz trzeba cię przedstawić reszcie rodzeństwa. Cyba nie myślałeś, że jesteśmy jedynymi dziećmi Apolla!!!

############

Jak myśleliście, że za dziewczyną jest łatwo nadążyć to się grubo myliliście. Za moją siostrą nawet koń wyścigowy by nie nadążył. Melanie ciągnęła mnie przez cały obóz, aż pod sam domek pod którym kłóciły się dwie dziewczyny.
- Lacy! - zawołała moja siostra - O co się znowu kłócicie??
- Powiedz tej córce Aresa żeby odwaliła się ze swoim tępym rodzeństwem od naszych sposobów leczniczych!!!!!!!!
- A wy odwalcie się od zbrojowni. Mamy coraz mniej strzał! Nawet dzieci Hefajstosa już nie nadążają.
- Dość! Lacy to jest mój brat Lukas. Czy mogłabyś zrobić lepsze pierwsze wrażenie??
- Fajnie Mel, że mamy nowego brata ale na razie muszę rozprawić się z tą od Aresa.
Wtedy Melanie już czerwona na twarzy zagwizdała i pojawiła się przed nami dorosła smoczyca.
- To jest moja Smoczyca Europia i jak się nie skupicie to spale was na popiół, a zapewniam to nie jest miłe przeżycie!! Mam już dość tych waszych przeklętych kłótni.
- No dobra - powiedziała Lacy - O co chodzi??
- Po pierwsze Lukas potrzebuje jakiegoś łóżka i po drugie trzeba nauczyć go władać mieczem.
- Więc tak. Percego nie ma. Clarisse też. Więc zostaje nam Jace. On wspaniale włada mieczem ale ma dużo treningów, ale postaram się wcisnąć gdzieś naszego brata.
- A teraz gdy wszystko załatwione. Czy mogę iść spać???


Hej Miśki. I jest rozdział numer 8. Ciesze się, że go wstawiłam i cieszę się o wiele bardziej z tego, że jest ponad 150 wyświetleń za co bardzo wszystkim dziękuję.
Marcy ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz