środa, 29 kwietnia 2015

Rozdział 2

                        " Gdzie jestem?"
                         Melanie

Otworzyłem oczy. Byłam w jakimś miejscu. Nie wiadomo gdzie. Chciałam wstać ale nie dałam rady więc zaczęłam krzyczeć. Natychmiast pojawił się wysportowany chłopak, na oko był w moim wieku i był uzbrojony w miecz.
- Kim jesteś??
- Jestem Jonathan, syn Hestii. A ty?
- Ja jestem Melanie. Melanie Brown o ile mnie pamięć nie myli.
- Czy pamiętasz coś z czasu przed trafieniem do obozu?? - pokiwałam głową.
- Tak pamiętam nawet sporo wiem że mieszkałam z mamą w Waszyngtonie.
- A co to jest? - chłopak wskazał moją srebrno szafirową broszkę.
- Jest to broszka którą dostałam od taty gdy miałam około 6 lat. Ojciec powiedział mi, że broszka będzie mnie chronić. Mam 16 lat i nadal nie wiem o co mu chodziły. W tamtym dniu nie został długo zaledwie kilka dni.
- A jekiego kształtu jest ta broszka?? - zdziwiło mnie to pytanie ale natychmiast odpowiedziałam że w kształcie smoka. Wtedy Jonathan wyglądał jakby zobaczył spadające niebo
- Wiem o co chodziło twojemu ojcu!!
- No to mów!!
- Nie tutaj. Chodźmy do lasu tam będzie bezpieczniej.
- Ale ja noe mogę wstać!
- A tak zapomniałem. Chodź pomgę ci wstać.

                                     $$$$$$

W końcu dotarliśmy na polanę gdzieś w lesie. Jonathan poprosił mnie o jakieś przypadkowe imię.
- Europia - odpowiedziałam. Wtedy broszka którą trzymał Jonathan zaczęła dymić i powiększać, aż w końcu stanęła przede mną młoda ale już dorosła smoczyca. Była piękna, miała niebieskie łuski a na skrzydłach i ogonie zamieniały się w miętowe, jej oczy były niebieskie jak szafiry. Wtedy w jednej sekundzie stało się tak dużo, że nawet ja tego nie zliczyłam. Po 1 stanęłam w złotym świetle, po 2 miałam na sobie białą suknię z pasem ze smoczych łusek w kolorze oceanu, po 3 na moich plecach pojawił się kołczan pełen białych strzał, a w ręce tzrymałam łuk zrobiony z kości słoniowej. Po tym wszystkim podbiegł do mnie Jonathan i chwycił mnie ( tak mi się w głowie że po prostu chciałam spaść ). Po tej heroicznej akcji powiedział.
- Jesteś córką Apolla i jesteś Smoczą Panią!
- To znaczy??
- To znaczy że możesz kontrolować smoki. A to... to musi być twoja smoczyca. Jak ty to powiedziałaś? Europa?
- Europia!
- No właśnie a teraz trzeba powiadomić Chejrona.
- Kogo?
- Koordynatora obozu - jak to powiedział pobiegł w stronę obozu. Nie miałam nic ciekawszego do roboty więc wsiadłam na  Europię i obie poleciałyśmy za moim nowym znajomym!


No Miśki drugi rozdział się kłania!! Mam nadzieję że wam sie potobało. Mam do was takie dwie małe malutkie proźby. Po 1 czy możecie powiedzieć swoim znajomym i przyjaciołom o moim blogu ( adres znajdziecie pod notką )??? I po 2 komentujcie ma być przynajmniej 3 komentarze inaczej nie będzie rozdziału!
Marcy!! ;)

I tu macie adres mynewmarcy.blogspot.com

wtorek, 28 kwietnia 2015

Rozdział 1

                         Rozdział 1
                         Annabeth

Siedziałam w moim domku. Byłam już prawie gotowa tylko musiałam spakować nowego laptopa którego dostałam od taty i bejsbolówkę niewidkę. Już miałam to zrobić gdy do mojego pokoju wpadł zdyszany Leo Valdez.
- Hej Leo co się stało?? Czy Clarisse znowu kogoś o mało co nie utopiła?? Czy ktoś atakuje obóz??? Czy Percemu coś się stało?? - zapytałam z przestrachem.
- Nie tylko Chejron wzywa cię na naradę.
Już miałam wychodzić gdy Leo złapał mnie za ramię.
- Ann zaczekaj chwilę. Znaleźliśmy nową półboginię.
- Jak sie nazywa i gdzie teraz jest?? I jacy znowu my???
- Po pierwsze nie wiem jak sie nazywa po drugie w szpitalu a po trzecie ja i Kalipso.
- No ok. Już wszystko sobie wytłumaczyliśmy to idziemy na to cholerne zebranie bo Chejron nas zabije.

                             $$$$$
Byliśmy już na miejscu. Wszyscy siedzieli wokół stołu do Ping ponga.
- O Annabeth jesteś. Usiądź proszę i posłuchaj.
Usiadłam obok Percego, a Leo usadowił się obok Hazel i Franka. Zdziwiło mnie, że ich zobaczyłam nie pytałam dlaczego przyjechali bo wiedziałam, że zaraz się dowiem. Oczywiście Frank i Hazel przyjeżdżali w odwiedziny ale teraz widziałam w ich oczach zaniepokojenie i determinację. Nie mogłam się skupić co mówił centaur. W głowie chuczało mi od pytań których nie mogłam odpędzić. Kim ta dziewczyna była?? Kim jest jej boski rodzic?? I skąd się wzięła w obozie??
Z zamyślień wyrwał mnie Percy.
- Ej Ann i co o tym myślisz??
- Yyyy ja myślę...
- Annabeth czy ty słuchałaś o czym mówił Chejron??- zapytała mnie dziewczyna o nierówno przyciętych brązowych włosach i tęczówkach które zmieniały kolor.
- Słuchaj w Meksyku jest zadyma. Nie wiemy o co może chodzić. Potwory walczą z ludźmi którzy mają zakrzywione miecze, laski i chyba różdżki. Jest to chyba najbardziej powalona rzecz jaką słyszęł a ty jak gdyby nigdy nic nas ignorujesz. Ziemia do Ann!! Co jest - Clarisse już chciała mnie udeżyć z liścia gdy popatrzyłam znacząco na Percego. Syn Posejdona wstał i zaczął wszystko tłumaczyć, że poznał pewnego chłopaka który może nam pomóc ale najpierw trzeba dostać się na Brooklyn.

No i zaczęliśmy!! Jest to pierwszy rozdział bardzo was przepraszam że musieliście czekać ale No wiecie szkoła!! No ale ważne że go wstawiłam. To do następnego rozdziału Miski!! 
Marcy ;)
P.S. Pamiętajcie o komentowaniu błagam ;) :)

sobota, 25 kwietnia 2015

Zapowiedź

Zapowiedź

Historia opowiada o życiu Melanie Brown. Melanie jet córką Apolla. Jak miała osiem lat ona i jej brat zostali rozdzieleni. Przez pewien czas Melanie uciekała przed tym co zobaczyła. Ale niestety napotykają ja różne przygody. Czy Melanie odzyska brata? Czy pogodzi się z przyjacielem? I czy pokona Uranosa który chce zniszczyć świat w którym żyje? 

Tego wszystkiego dowiecie się w mojej pierwszej serii " My new story ". Mam taką cichą nadzieję, że zainspiruje was do tworzenia własnych blogów. I nie przedłużając '' Let's Have a Blast ''.
MARCY!!!

Hej wszystkim!!

Hej wszystkim!!!

Hej wszystkim!!! Jestem Marcy możecie mnie kojarzyć z bloga '' Nasza własna historia o OH i DA ( ten blog już nie istnieje ). Mam dwanaście lat, chodzę do klasy 5 i uwielbiam pisać. Jeśli na tym blogu pojawią się osoby które czytały mojego poprzedniego bloga to pierwsze 2 rozdziały będą takie same więc nie zniechęcajcie się do odwiedzania bloga. Mam do was bardzo, bardzo, bardzo ważną prośbę KOMENTUJCIE!!!!! Bez komentarzy nie będzie bloga ;( 
Dość tych smutków, a na razie ze swojej strony mogę tylko zachęcić do czytania!!!!
MARCY!!!